Toksyczna relacja bardzo rzadko zaczyna się od krzyku, pogardy czy jawnej przemocy. O wiele częściej przychodzi niepostrzeżenie – w postaci drobnych uwag, niepokoju, tłumaczenia czyjegoś zachowania i coraz częstszego poczucia, że „coś jest ze mną nie tak”. A przecież zdrowa miłość nie odbiera człowiekowi siły. Nie sprawia, że boimy się mówić, czuć i być sobą.…
